Obserwatorzy

sobota, 19 marca 2011

Czym zajmuję się ostatnio i zapisów na candy ostatnie dwa dni.


Śnieg!!!!!
O co chodzi ja się pytam?

Budzę się rano a tu na dworze z 5 cm śniegu. Edytka mi go wywróżyła. Jak u niej padało to stwierdziła, że do mnie też doleci. I doleciało ;) Dobrze, że zimóweczki jeszcze nie wymienione i sprzęt odśnieżający pod siedzeniem sobie ciągle leżał, choć nie ukrywam najczęściej cały rok leży. Podobnie jak okulary słoneczne, ziemia do kwiatków która już rok zwiedza ze mną świat, jakaś zepsuta myszka komputerowa hmmm czego ja tam nie mam :) Tzn. nie wszystko pod siedzeniem, większość zajmuje sporą część bagażnika. Moje auto jest jak moja torebka. Jest tam wszystko. Trzeba być przygotowanym na wszelkie nieoczekiwane sytuacje :) Prawda??

Kochane z tegoż właśnie zaśnieżonego Górnego Śląska przypominam, że to już ostatnie dwa dni zostały na zapisy w wiosennym candy. Zapraszam serdecznie! Kolejka tam długa. Do każdego z zapisanych staram się zerknąć i zostawić ślad mojej obecności. Jeśli jeszcze Was nie odwiedziłam, to na pewno zrobię to w najbliższym czasie. Nie da się tak wejść na Wasze blogi na chwilkę. Tyle tam cudnych rzeczy, że muszę się porozglądać dokładniej.

A na sam koniec przedstawiam wam jednego z pierwszych gąsiorków prze zemnie wyprodukowanych w ostatnich dniach. Ciężko było ;) I może mało komu gęsi moje wytwory będą przypominać, ale to już temat na osobną historię....


Całuję gorąco. Dziękuję Wam za wszystkie wizyty i za wiele ciepłych komentarzy.
Agata

piątek, 4 marca 2011

Kolczyków sztuk kilka :)


Witajcie :)

Potrzebowałam przerwy. Weny jakoś było brak, chęci również. Zajęłam się nauka szycia, pierwszymi próbami dekupażu. Ale kilka dni temu przeprosiłam się z moimi igiełkami do filcowania i zabrałam się do pracy.
Dziś tylko taka mała zapowiedź, bo aparatu nadal brak i muszę podejść do siostry z prośbą o mała sesję. Jak już będę mieć zdjęcia to zaraz wrzucę bo tam bardziej kolorowe i optymistyczne rzeczy czekają :)
Szarości ostatnio za mną chodzą




Trochę brązów



Czerwone winko



I to tyle w tym temacie na dziś.

Spokojnej i słonecznej soboty życzę, a teraz lecę pozerkać co tam u Was słychać :)

wtorek, 1 marca 2011

Torby zakupowe uszyłam


Dziewczyny!
Udało się ! Uszyłam!
Moje pierwsze torby zakupowe. Jupiiiiiiii!
Ja wiem, że dziwić może moja radość, ale to moja pierwsza "grubsza" przygoda z maszyną. Do tej pory tylko małe woreczki na prezenty szyłam.
Rodzina potwierdziła, ze nawet widać, ze to torby :) więc tym bardziej moja radość wzrosła. No i nie ukrywam podobają mi się szalenie, chociaż krzywo przyszyte, chociaż gdzie niegdzie jakaś nitka wyłazi :)

Pierwsza powstała w jaśniejszej wersji kolorystycznej.
Aplikacja z kwiatkiem.
Z delikatnie usztywnionym denkiem,

Druga torba -
Czarna, prosta z aplikacją serdus zkowa.
Serducho mięciutkie, wypchane :)



Obie torby zostały przetestowane. Obie wytrzymały kilku kilogramowe obciążenie :) Więc zdały swój egzamin.
Torba z podszewką to kolejny krok. Ale wcześniej pokaże moje ostatnie filcowe twory, bo dawno już ich tutaj nie było, ale to już w następnym poście.
Pozdrawiam Was cieplutko i dziękuję za wszystkie wizyty i komentarze.

ps. nadal zapraszam na moje wiosenne candy :)

ps1. bardzo dziękuję mojej siostrze, szwagrowi i Tytuskowi za piękne (powyższe) zdjęcia, których są autorami :*

Agata

czwartek, 17 lutego 2011

Wiosenne, filcowe candy ogłaszam :)

Wiosnę przywołuję czyli małe filcowe candy!!

Już dawno obiecywałam, zapraszałam.
No i nadeszła ta chwila!!!
Wiosenne candy uważam za otwarte.

Tym razem postanowiłam podzielić się z Wami nie moimi filcowymi tworami, ale czymś co pozwoli Wam wyczarować swoje własne kolczyki, korale, filcowe ludki czy co tam będziecie miały ochotę stworzyć.

A żeby ufilcować coś na sucho ( czyli moją ulubioną metodą) potrzebne Wam będą:

- wełna czesankowa naturalna
- kilka próbek kolorowej wełny czesankowej

- igła do filcowania na sucho- gruba - firmy clover
-igła do filcowania na sucho - cienka- firmy clover

Poza tym przygotowałam dla Was szary gruby filc do szycia oraz garść przydasiów widocznych na zdjęciu: koraliki, guziki, tasiemki, sznurek lniany, nożyczki ozdobne itp

Skrzyneczka widoczna na zdjęciu nie wchodzi w skład zestawu ( tylko ze względu na to, że to zwyczajna skrzynka po owocach :P ) Gdyby jednak ktoś miał na nią ochotę chętnie podeślę z całą resztą.

Zasady candy tradycyjne:

- informacja o candy z aktywnym linkiem na swoim blogu
- komentarz pod tym postem
- dodanie mojego bloga do obserwowanych nie jest wymagane, ale oczywiście mile widziane :)
- osoby anonimowe proszę o zarejestrowanie się na bloggerze ( to dosłownie minutka) - lubię wiedzieć kto do mnie zagląda


zapisy do dnia 20 marzec 2011

losowanie pierwszego dnia wiosny, a więc 21 marca 2011 w godzinach wieczornych

Zapraszam jeśli macie ochotę przygarnąć trochę słodkości.

( z powodu awarii bloggera zdjęcia niewidoczne)

wtorek, 8 lutego 2011

Post pytaniowo-pytajny począkującej w handmejdowych poczynaniach :)

Witam w ten wiosenny poranek :) Dzisiaj sobie nawet kawkę wypiłam przed firmą, żeby nacieszyć się wiosennym wiaterkiem, który jutro ma podobno zamienić się w arktyczne powiewy :)
Kochane mam do Was prośbę, pytanie czy jakby to nazwać. Jak wiecie jestem zupełnie początkująca w "hendmejdowych" sprawach. Wielokrotnie zachwycam się u Was różnymi cudeńkami, zastanawiając się bardzo głęboko "jak ona to zrobiła??" :) Chodzi mi np. o takie sprawy jak decoupagu, stempelki na tkaninach, magnesiki.
Ostatnio MaJu wrzuciła mini kursik decu na tkaninie i coś co było dla mnie "czarną magią" okazało się bardzo proste w wykonaniu.
Zajmujecie się tym wiec może znacie jakieś fajne stronki na których można by podejrzeć podstawy. Wiem, że wiele z Was uczyło się metodą prób i błędów, i ja sama chętnie bym tej metody użyła, ale przy takim np. DECU nawet nie wiem co musiałabym kupić ( tyle jest różnych klejów, lakierów itp) Może ktoś mógłby mi doradzić jaki jest niezbędnik początkującego decoupagowca :) To samo tyczy się stempelków na tkaninach :) Stemple spoko da się kupić,a le co z resztą jakieś farbki specjalne? Nie chciałabym zamęczać każdej z Was po kolei pytaniami. Dlatego jeśli, któraś z Was miałaby chwilkę czasu i ochotę to poproszę o jakieś wskazówki, ciekawe strony www lub inne wiadomości :)

Z góry dziękuję Wam za podzielenie się wiedzą :*


czwartek, 3 lutego 2011

Moje pierwsze wyróżnienia :)

W ostatnich dniach mój blog otrzymał 2 wyróżnienia :)
Jedno od Marzycielki,   a drugie wyróżnienie od Olinki85. Dziewczyny bardzo wam dziękuję :) Bardzo miło wiedzieć, że ktoś tu zagląda i że czasem komuś coś się spodoba .
Zgodne z zasadami przekazuję wyróżnienia kolejnym 10 osobom. Większość blogów to blogi "hendmeidowe", ale nie wszystkie :)

Kolejność zupełnie przypadkowa:
1. Blog Ani - Moje Zielone Wzgórze - Blog Ani był jednym z pierwszych, na który zaczęłam regularnie zaglądać.
2. Blog Magdy - Fantazje Kulinarne Magdy K.  - Mój ukochany blog kulinarny
3. Blog Marcina - Krótko o filmie - blog z którego regularnie czerpię wiedzę co zobaczyć w kinie i w TV :)
4. Blog Ani - Na tarasie - blog z którego czerpię natchnienie i pozytywną energię Ani :)
5. Blog Kasi - Made in Kasia - miejsce pełne cudownych pomysłów, wspaniałych prac no i co najważniejsze, jego autorka Kasia kobieta pełna pasji, miłości, energii- taki blogowa dobra duszyczka :)
6. Blog Sylwii - Sylwerado -  cudne miejsce, cudna osoba :) Mnóstwo pomysłów i wspaniałych prac.
7. Blog Kasandry - Mój dom moja ostoja -Niepowtarzalne przedmioty, których wykonanie jest perfekcyjne.
8. Blog  Wilka w owczej skórze - Rękoczyny - Wspaniały blog bardzo zdolnej i przesympatycznej osóbki.
9. Blog Myszki - The Mouse House - Miejsce przepełnione wspaniałymi  i niepowtarzanymi tworami :)
10. Blog Alexls - Destination Art - Osoba uzdolniona w kierunkach wszelkich możliwych, a wszystko pokazane na tym wyjątkowo pięknym blogu.

Mimo mojej krótkiej obecności w blogowym świecie wiem, że różne osoby mają różne podejście do wyróżnień. Proszę nie czuć się zobowiązanym do przekazywania dalej :)

Pozdrawiam

Agata

niedziela, 30 stycznia 2011

Filcowy zestaw i szycia ręcznego lekcja pierwsza


Witam wszystkich po małej przerwie, w czasie której wcale nie odpoczywałam.
Zajęłam się troszkę swoim zdrowiem, co niestety przyniosło zgubne skutki, bo jedna wizyta pociągnęła za sobą następne i następne :) No i tak między jednym, a drugim gabinetem lekarskim w wolnej chwili postanowiłam kupić już dawno planowany filc. Filc, który kiedyś zachwycił mnie na blogu jednej wspaniałej babki;) Kasi.
Filc dotarł do mnie kilka dni temu i kiedy wzięłam go w ręce nie wiedziałam zbytnio jak się do niego zabrać. Pomysłów miałam tysiące, ale obawiałam się, że moje małe doświadczenie w szyciu spowoduje, że cały zakup może skończyć w koszu. Na całe szczęście okazało się, że jest to niezwykle wdzięczny materiał, wybaczający wiele błędów.

Zastanawijąc się, który pomysł zrealizować jako pierwszy, przypomniałam sobie, że na blogu Kasi widziałam kiedyś pojemniczek w którym się zakochałam. Postanowilam więc spróbować uszyć coś podobnego.
I tak powstał pojemniczek na różności. Przy okazji jego wykonania przekonałam się jak relaksującym zajęciem jest szycie ręcznie. Muszę przyznać, że szyłam ręcznie chyba po raz pierwszy w życiu, ale człowiek uczy się cale życie. Polecam to zajęcie na stresy dnia codziennego :)


Drugi powstał filcowy "koszyczek" na szklankę



Potem pierwsza filcowa podkładka pod kubeczek z poranna kawą :)
(na zdjęciu jeszcze przed ostatecznym wykończeniem)


Tak prezentuje się cały zestaw



Kasiu bardzo Ci dziękuję za pomoc :) Dzięki Tobie zdobyłam idealny filc, o ciągle dostarczanym z Twojego bloga natchnieniu już nie wspomnę.



No to biorę się za resztę podkładek, bo ta jedna to tak sama nie najlepiej się czuje.
Życzę Wam cudnego, słonecznego poniedziałku.
Agata