Obserwatorzy

czwartek, 3 listopada 2011

Misie do kochania

Misie Do Kochania

Kiedy je zobaczyłam po raz pierwszy, a było to już dawno temu, wiedziałam, że przyjdzie kiedyś ten dzień, że miś taki 'wyjdzie” spod mojej maszyny- musi nadejść tylko odpowiedni czas.

I nadszedł. Ostatnio dowiedziałam się o kilku osobach, które wyjątkowo potrzebowały małej porcji uśmiechu i życiowej radości . Pomyślałam, że taki Miś do Kochania, nadaje się na taką okazję doskonale. Pierwszą obdarowaną była mała, dzielna Laura , dla której forumowiczki z forum „Szyjemy po godzinach” zorganizowały akcję zbierania różności swojego autorstwa. Kolejne dwa misiaki poleciały do pewnej wspaniałej blogowiczki Ani i jej dzieciaczków-cel wywołanie uśmiechu. Mam nadzieję, że się spodobały :)

Misie do Kochania powstały w większości w świątecznych czerwieniach.

Kolejna partia miśków już skrojona czeka na uszycie. Mam nadzieję, że i te kolejne wywołają uśmiech na twarzach swoich nowych właścicieli i przyniosą im wiele radości.









Buziaki :)
Przypominam o moim candy,na które zapraszam serdecznie tutaj

Agata

28 komentarzy:

  1. Już je kocham!
    Ten czerwony w krateczkę do mnie przemawia!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze są! i uśmiech wywołały na pewno! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocza gromadka:) I do tego stworzona w tak szczytnym celu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. One są bosssssssskie, abssssssolutnie :)
    I Ty już tam wiesz, że wywołały uśmiech - nie tylko na twarzach obdarowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Absolutnie fantastyczna gromadka,śliczne,urocze no i ta czerwień...Lecę na forum poczytać co to za akcja bo dawno nie zaglądałam,tylko szycie,szycie...Buziaki śle

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej - to misie do natychmiastowego pokochania :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Izuś - Dziękuję ten krateczkowy faktycznie sympatyczny

    Dag-eSz - Daria dziękuję :) Buziole i zdrówka :)

    ABily- dziękuję, dziękuję :*

    Hania- No w szczytnych celach praca jakoś szybciej idzie :)

    Qra Domowa- dziękuj Ci qrko :)

    Ewa - :*

    morena- leć, leć każda para rąk się przyda :)

    Małgorzata- dziękuję Małgosiu za wizytę i miłe słowa :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne są te maleństwa! Strasznie żałuję że nie potrafię posługiwać się maszyną. Chociaż może takiego misiaka dąłoby sie w rękach pozszywać?
    W wolnej chwili muszę stanąć w kolejce po skarpetę :P
    Pozdrawiam
    E.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczne i bardzo przytulaśne:))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  10. ALe śliczne misiaczki... :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie słodkie przchlasty ! :) Faktycznie wywołują uśmiech na twarzy :):)

    OdpowiedzUsuń
  12. Misie rzeczywście do kochania:) kto by nie chciał takiego przytulić. Śliczności uszyłaś!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne, piękne, piękne i tak ładnie na mnie patrzą :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słodkie te skarpeciochy :) dlatego z wielką przyjemnością zapisuję się na rocznicowe candy życząc dalszych lat blogowania no i oczywiście radości z tego :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Misie są CUDOWNE!!! Kochamy je wszyscy miłością bezgraniczną, Agatko! No i ten kolor! :))) Jesteś ANIOŁEM, że się tak powtórzę znowu :))))))

    OdpowiedzUsuń
  16. ale cudne! te czerwone, w krateczkę - najwspanialsze! ah, mieć takiego.. może mój mały buntownik byłby trochę mniej humorzasty... Chyba muszę sobie maszynę sprawić.. tylko nie wiem, gdzie ją postawię i kiedy będę szyć :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Booooooooooskie i jeszcze raz booooooskie.Jestem pewna, że uśmiech na twarzach obdarowanych gwarantowany.Ja się usmiecham do tych na monitorze.Tak nieśmiało zapytam, gdzie można taki wykrój "ściągnąć" jeśli to nie tajemnica.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Dwa ostatnie to moje faworyty:) "uśmiechają mnie" :):):)

    OdpowiedzUsuń
  19. Buuu, u mnie nie wyświetla Twojego bloga chociaż mam dodany! :(
    Misiole są po prostu perfekcyjne!

    OdpowiedzUsuń
  20. No nie! po prostu misie są jak z obrazka, rewelka! :*


    Szkoda mi twojego candy :/ ale nie ma co brac udziału, jak sie samemu nic nie umie konkretnego stworzyc.

    OdpowiedzUsuń
  21. ciekawy blog:))
    zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń