Obserwatorzy

czwartek, 14 kwietnia 2011

Zajączkowo

Witajcie!

W przerwie między gąskami, uszyłam kilka kolejnych zajączków.
Niektóre pojechały już do nowych właścicielek, niektóre ruszają w drogę jutro, inne pomieszkają jeszcze trochę u mnie.

Nie będę dzisiaj zanudzać, wrzucam tylko zdjęcia i lecę do maszyny bo jutro muszę wysłać w świat dużą ilość gąsek, a same się nie uszyją.
Swoją drogą jak to jest, że mimo tego że mam ich duży zapas to i tak zamawiane są takie, których akurat już nie mam :P i szyć muszę :)

Jeden z moich zająców i kilka gęsi ostatnio wybrało się na małą ucztę kulinarną do Magdy K.
zapraszam na relację :)


A oto już zajęcza rodzinka:


Franek

Tadek


Krysia i Franek

oboje już u nowych właścicieli


A tu raz jeszcze Tadek z bratem bliźniakiem

O i jeszcze jeden brat się odnalazł :)


Pozdrawiam ciepło wypatrując słońca, a to już podobno jutro jupiiiiiii


wtorek, 12 kwietnia 2011

gąski, gąski, gąski............

Witajcie Kochane!


Było to nie lada dla mnie zadanie. Gęsi postanowiłam uszyć, takie kolorowe, na patyczku, wielkanocno-wiosenne.
Historia to długa, ostrzegam :)

Zadanie numer jeden czyli namierzenie szablonu okazało się sprawą niełatwą, ale przegrzebując kolejne strony w końcu gęsi zostały odnalezione.
Zadanie numer dwa, uszyć :P Kombinowałam, kombinowałam, poczyniłam jakieś pierwsze próby i nagle z pomocą przyszła mi Daria, na blogu której znalazłam wskazówki dla osób niedoświadczonych bezcenne. Od Dari dostałam też sprawdzony namiar na sklep z pięknymi tkaninami, z których część ptaszków zostało uszytych. Bardzo Ci Daruś dziękuję :*


Kiedy gąski już w miarę nabierały kształtu, ja zaczęłam się zastanawiać jak przyczepić im te piękne nóżki, gdzie im wcisnąć ten patyczek :P i kilka innych technicznych spraw jeszcze mnie nurtowało. Tutaj z pomocą i niezłym referatem pod tytułem "jak nabić gąskę na patyk" przyszła Sylwia, której kłaniam się w pas i jeszcze raz bardzo, bardzo dziękuję :* Kochana jesteś niezastąpiona :* i mam nadzieję, że moja mała hodowla drobiu nie przyniesie Ci wstydu :)

A jeszcze dla pewnej wyjątkowej pani Ani podziękowania ślę.
To Pani Ania zrobiła mi taką reklamę w szkole w której pracuje, że gąski które powstały na początku rozeszły się jak świeże bułeczki, a potem spływały kolejne zamówienia :) Tyle to przy maszynie jeszcze nigdy nie siedziałam :)
Pani Ania ciągle dostarcza nowe zamówienia, zmuszając mnie i motywując do ciągłej pracy :)
Ostatnie podziękowania dla pomocnika, który ciął, ciął i ciął tkaninki na nóżki, ciałka i dzióbki gąskowe, wiele pracy mi oszczędzając :)
Całusy z podziękowaniami ślę :*

Zapasów gęsi mam na najbliższe 3 lata ;)
No to po wszystkich podziękowaniach, dla wytrwałych czas na relację fotograficzną.


Moja mała hodowla gęsi:







już, już proszę nie wzdychać ze zniecierpliwienia- kończę :P

I to tyle na dziś :)
Już niedługo wracam, bo jeszcze kilka króliczków wielkanocnych czeka na pokazanie się światu :)
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuje za dobrą energię i ciepłe słowa, które tu zostawiacie :)
Całuski ślę :*

wtorek, 5 kwietnia 2011

I u mnie wielkanoc

Witajcie Kochane!
Uszyło mi się ostatnio kilka zajączków. Mniejszych, większych, lnianych, beżowych, lawendowych. Różnych takich :)
Dzisiaj przedstawiam dwa pierwsze. Stefan i Leon. Ale nie upieram się :) Nowi właściciele mogą zmienić imiona, w końcu to będą Ich wielkanocne zajączki.

Stefan i Leon


A tutaj kilka mniejszych. Tym razem w wersji beżowej. Maleńkie takie są. Niełatwo było je uszyć :) ale jakoś się udało. Jak na razie powstało sztuk pięć, może będą następne, kto wie :)

niedziela, 3 kwietnia 2011

Morskie inspiracje

Witajcie!

Dzisiaj tylko tak szybciutko pokazuję dwa naszyjniki, które powstały jakiś czas temu.
Filc, kamienie, lazurowe odcienie, barwy bursztynu. Taki trochę morski klimat.
Ostatnio ktoś mi kazał porzucić jesienne barwy. Więc brązy położyłam w kąciku i prosto z jesieni rzucam się w paletę barw przypominająca mi chwile spędzone latem nad Bałtykiem.

Pierwsza propozycja:

i druga:


Pozdrawiam Was cieplutko

Agata

poniedziałek, 28 marca 2011

Kawa czy herbata? czyli filcowe podkładki w roli głównej

Witajcie Kochane!

Czasu brak, zajęć mnóstwo w ostatnim
czasie. Już postanowiłam jutrzejszy dzień, a w zasadzie jego wolne chwilę poświęcam na Wasze blogi!

A dzisiaj tak tylko na szybciutko chciałam wam pokazać podkładki.

Od razu mówię i przyznaję szczerze, że autorką nie jestem. Mój w zasadzie był tylko filc :) No i towarzystwa dotrzymałam.
Mam tu takiego Pomocnika, który nudził się kiedyś jak ja filcowałam kolejne kulki i wziął się do roboty. Efekty poniżej. Podobnych u nikogo nie widziałam więc z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że pomysł Pomocnika własny, tym bardziej, że on na blogach rzadko bywa, więc inspiracji cudzej nie podejrzewam, choć kto wie ... ;)

Powstało tego więcej w rożnych kształtach i kolorach.
Na razie przedstawiam kilka pierwszych.


Jakość zdjęć niestety kiepska, ale tylko tyle z mojego telefonu mogę wycisnąć :)

Serduszkowe brązy




Zielone kwadratowe




Pomarańczowe kleksy


Dziękuję Wam za wizyty i komentarze i pamiętajcie. Jutro parzyć kawkę z mleczkiem i łyżeczką cukru!!
Będę do Was wpadać i to bez zapowiedzi :)
Słonecznego dnia :* Agata

sobota, 26 marca 2011

Losowanie numer dwa

Witajcie w ten sobotni poranek.


Dziś drugie losowanie. Tym razem kolega Random wylosował komentarz:
" Muszę, muszę wygrać! ;-)) Nie dawno nauczyłam się filcować, Nie mam jeszcze własnej wełenki. Candy spada mi z nieba ;-) "

napisany przez Agę prowadzącą bloga Robię bo lubię.
Aga, no skoro musisz :P To bardzo proszę, wełenka i cała reszta pojedzie do Ciebie.
Gratuluję i czekam na adres!!

Ja tym czasem już bez zbędnego komentarza, pokażę Wam kilka ostatnich filcowych prac.
Przeprosiłam się z filcem. Ktoś ostatnio
powiedział mi, że zdradzam mój filc z maszyną do szycia :) Może troszeczkę ;) Ale dobrze jest mieć coś na boku. Urozmaicenie jest w życiu potrzebne.

Bransoletka
Kolczyki



Pozdrawiam Was gorąco i wspaniałego weekendu Wam życzę,
buziaczki :* Agata

czwartek, 24 marca 2011

Prezenty dostałam :)

Witajcie!!! :)

Wpadam dziś na chwilkę, aby pochwalić się prezentami ,które od Was dostałam. Część z Was pewno już zapomniała, że coś do mnie wysyłała i pewno myślałyście, że ja zapomniałam się pochwalić. A ja pamiętam! Wszystko przez to, że szczęśliwą posiadaczką aparatu chwilowo NIE jestem ;( W związku z tym moimi osobistymi paparazzi zostali moja siostra i szwagier, którym w tym miejscu bardzoooooooo dziękuję:* bo ciągle do nich biegam jak coś stworzę :)

W pierwszej kolejności pokazuję prezent od Agnieszki. dostałam go chyba w listopadzie...

Tak, tak, aż takie u mnie opóźnienie. Gorąco przepraszam, ale nadrabiam :) Od Agnieszki dostałam jeszcze kilka świątecznych drobiazgów, ale te trafiły już do kartonika z ozdobami świątecznymi. Broszka jest cudna i w zasadzie się z nią nie rozstaję :) Dziękuję Ci bardzo jeszcze raz!


Następna w kolejności jest Ania, która uszyla dla mnie cudnego łosio-renifera oraz obdarowała mnie cudownymi frywolitkami :) W zamian, Ania dostala ode mnie filcowe drobiazgi.
Kochana raz jeszcze wielkie dzięki! Łoś cud miód. Stoi sobie na półeczce i codziennie cieszy moje oczy.
Ostatnio szczęście uśmiechnęło się do mnie u Peninii. Zostałam przez nią obdarowana cudownym obrazkiem, namalowanym przez nią własnoręcznie.
Oprócz obrazka w paczuszce znalazłam niespodziewajki :) Piękną karteczkę i ptaszka :) Wszystko w pięknej brązowo-białej kolorystyce. Wszystko jest naprawdę przepiękne.


Kochane bardzo Wam dziękuję :*


A na koniec pochwalę się jeszcze ostatnią torbą mojego autorstwa. Została wykonana dla mojej siostry. Torba blogowo-tematyczno-reklamowa :) Magda pochwaliła się nią na swoim blogu. Zapraszam do zerknięcia tutaj.



Pozdrawiam Was gorąco
Agata