Gruz, kurz, farby, kleje, panele i inne cuda- tak wygląda ostatnio moja codzienność. Remont trwa w najlepsze :/ No, ale co zrobić, czasem trzeba pocierpieć.Najgorsze jest to, że z "najgrubszymi" rzeczami musimy zdążyć przed końcem stycznia, bo wtedy wyprowadzamy się z obecnego mieszkania.
Przy życiu w całym tym bałaganie utrzymuje mnie świadomość tego, że w nowym miejscu jedno pomieszczenie zostało zarezerwowane na moje graty, a co to oznacza- Pracownię przez duże P Jupiiiiii
W końcu wszytskie guziczki,materały będą miały swoje miejsce.
Minusem obecnej sytuacji jest fakt, że nie mam czasu na nic ( nie licząc drapania ścian, gruntowania i odnawiania kilku drzwi z 15 warstwami farby :P)
Nie mam chwilowo możliwości wyjęcia maszyny do szycia, ale jakieś zajęcie na te krótkie wolne chwile musiałam sobie wykombinować. Postanowiłam więc wykonać musujące kulki do kąpieli, do których zabierałam się już od roku.
Kulki niekulki bo u mnie dziś w formie serduszek.


Przepis na moje kuleczki musujące:
1 porcja kwasku cytrynowego
2 porcje sody oczyszczonej
kwiaty lawendy, platki róż lub każdy inny dodatek
balsam do ciała ( odrobina)
oliwa z oliwek
barwnik spozywczy ( niekoniecznie)
ewentualnie olejek eteryczny
1. Jeżeli mamy barwnik w proszku rozpuszczamy go w dosłownie dwóch kropelkach wody)
2. Mieszamy suche składniki, dodajemy kwiaty, płatki oraz barwnik.
3. Dodajemy odrobinkę ( łyżeczke-dwie) ulubionego balsamu do ciała
4. Dodajemy powolutku oliwę z oliwek- intensywnie mieszamy. Oliwę dodajemy do momentu uzyskania odpowiedniej konsystencji-garść mieszanki po ścisnięciu w dłoni utrzymuje swoją formę.
Można dodać także olejku eterycznego- mnie niestety uczulają więc w moich kulkach ich brak.
Uzyskaną masę wkładamy do foremek, pojemnikach na lód lub innych pojemniczków i pozostawiamy do całkowitego wyschnięcia. Po kilku godzinach można wyjąć je z foremek i ułożyć gdzieś do dalszego schnięcia min przez kolejne 24h.
Gotowe kulki trzymamy w suchym, zamkniętym pojemniku
Gwarantuję, że kąpiel z takim dodatkiem w tak deszczową, nieprzyjemną pogodę jak ta ostatnio, pozwoli się zrelaksować i przenieść do słonecznej Prowansji.... choćby na te kilka minut :)
Dodatkowo takie pachnące, własnoręcznie wykonane serducha to doskonały upominek np. na zbliżające się Walentynki

wszystkiego dobrego,
buziaki
Agata
Przy życiu w całym tym bałaganie utrzymuje mnie świadomość tego, że w nowym miejscu jedno pomieszczenie zostało zarezerwowane na moje graty, a co to oznacza- Pracownię przez duże P Jupiiiiii
W końcu wszytskie guziczki,materały będą miały swoje miejsce.
Minusem obecnej sytuacji jest fakt, że nie mam czasu na nic ( nie licząc drapania ścian, gruntowania i odnawiania kilku drzwi z 15 warstwami farby :P)
Nie mam chwilowo możliwości wyjęcia maszyny do szycia, ale jakieś zajęcie na te krótkie wolne chwile musiałam sobie wykombinować. Postanowiłam więc wykonać musujące kulki do kąpieli, do których zabierałam się już od roku.
Kulki niekulki bo u mnie dziś w formie serduszek.


Przepis na moje kuleczki musujące:
1 porcja kwasku cytrynowego
2 porcje sody oczyszczonej
kwiaty lawendy, platki róż lub każdy inny dodatek
balsam do ciała ( odrobina)
oliwa z oliwek
barwnik spozywczy ( niekoniecznie)
ewentualnie olejek eteryczny
1. Jeżeli mamy barwnik w proszku rozpuszczamy go w dosłownie dwóch kropelkach wody)
2. Mieszamy suche składniki, dodajemy kwiaty, płatki oraz barwnik.
3. Dodajemy odrobinkę ( łyżeczke-dwie) ulubionego balsamu do ciała
4. Dodajemy powolutku oliwę z oliwek- intensywnie mieszamy. Oliwę dodajemy do momentu uzyskania odpowiedniej konsystencji-garść mieszanki po ścisnięciu w dłoni utrzymuje swoją formę.
Można dodać także olejku eterycznego- mnie niestety uczulają więc w moich kulkach ich brak.
Uzyskaną masę wkładamy do foremek, pojemnikach na lód lub innych pojemniczków i pozostawiamy do całkowitego wyschnięcia. Po kilku godzinach można wyjąć je z foremek i ułożyć gdzieś do dalszego schnięcia min przez kolejne 24h.
Gotowe kulki trzymamy w suchym, zamkniętym pojemniku
Gwarantuję, że kąpiel z takim dodatkiem w tak deszczową, nieprzyjemną pogodę jak ta ostatnio, pozwoli się zrelaksować i przenieść do słonecznej Prowansji.... choćby na te kilka minut :)
Dodatkowo takie pachnące, własnoręcznie wykonane serducha to doskonały upominek np. na zbliżające się Walentynki

wszystkiego dobrego,
buziaki
Agata
Agata, zbieram szczękę z podłogi... w życiu bym nie pomyślała że można sobie samodzielnie zrobić taki dodatek do kąpieli. Dzięki za przepis - muszę spróbować!
OdpowiedzUsuńA remontowego bałaganu nie zazdroszczę - za to zazdroszczę wizji Pracowni :)
Witam, świetny pomysł na musującą rozkosz na pewno wprowadzę w życie ten przepis.Do tej pory robiłam tylko mydełka z szarego mydła ,płatków owsianych,kwiatów nagietka z miodem.Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie.
OdpowiedzUsuńCudowna musi być świadomość posiadania własnego twórczego kątka.Tylko patrząc na Twoje serduszka już czuje się zrelaksowana.Dużo sił do dalszych prac przy remoncie Agatko!
OdpowiedzUsuńWypróbuję napewno Twój przepis.
OdpowiedzUsuńMuszę tylko poczekać aż się chociaż w jednej foremce lód skończy ;-)
Remont... mam to za sobą. Nie zazdroszczę. Przez dwa tygodnie miałam kuchnie w pokoju ;-)
Potem dwa i pół tygodnia gotowałam na butli turystycznej. Bez zleu i wody. Myłam wszystko w łazience ;-)
Po remoncie stwierdziliżmy z mężem że to taki biwak męczący był.
No ale raz na 5 lat można pocierpieć i mieć znowu ładnie
Zapomniałam.
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za Wasz remont ;-)
Twoją pracownie. Jak ja ukończycie koniecznie się pochwal...
Powodzenia
Pozdrawiam
Super serducha do kapieli:) za mna tez juz od bardzo dawna chodzi zrobienie takich tylko sie zebrac w sobie niemoge:)))
OdpowiedzUsuńMoze jak wkoncu bedziemy miec to nowe mieszkanko tez zrobie swoja produkcjie:))
Pozdrawiam Asia
Mmmmmmm Agaciu te serduszka do kąpieli wyglądają bosko i tak zachęcająco że joj :) Cudne! Gratuluję Ci pracowni i buziaki posyłam!!! :***
OdpowiedzUsuńKoniecznie muszę spróbować sama, nie wydają się być bardzo skomplikowane w wykonaniu, a przynieść mogą tyle radości. Gratuluje pracowni.
OdpowiedzUsuńDziękuję za przepis, szkoda, że mam prysznic ;(
OdpowiedzUsuńSuper pomysł, wyglądają pięknie i tak... smacznie! :)) Zapisuję sobie do listy "kiedyś do zrobienia" :)) I trzymam kciuki za remont!!!
OdpowiedzUsuńŁączę się z Tobą w remontowym bólu ;) My jedziemy z łazienką nie ruszaną od chyba trzydziestu lat. Ale super, że dzięki temu zyskałaś pracownię :)) A takie kulki to super pomysł!
OdpowiedzUsuńWiesz ja tez juz od dawna chce zrobic te musujace cuda ale wciaz czasu brakuje. Fajnie te serduszka wygladaja, musze w koncu tego sprobowac.
OdpowiedzUsuńpozdrowionka
Rewelacyjne są :) ślicznie wyglądają. Zachęciłaś mnie by zrobić takie cudeńka :)). Tym bardziej, że za jakiś czeka mnie to co Ty przeżywasz teraz - przeprowadzka, remonty...
OdpowiedzUsuńOdpoczynku Ci życzę w jak najbliższym czasie ;)
Czary mary po prostu. Ale pracowni to Ci zazdraszczam:)
OdpowiedzUsuńJAKO WŁAŚCICIELKA QRNIKA MOGĘ SMIAŁO POWIEDZIEĆ-......KOCHANA WŁASNY -CHOCIAZ NAJMNIEJSZY KĄT-TO CUD NAD CUDAMI:)))A ULKI....NO SZAŁ!!!!!!
OdpowiedzUsuńHIHIHI..NIE ULKI TYLKO KULKI:))))
OdpowiedzUsuńWytrwałości w remontowaniu. Własna pracownia to wspaniała sprawa. A musujących kulek zazdraszczam, ja mogłabym z nich korzystać tylko w misce. Ale może czemu nie stopom też coś się należy.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Jeśli są takie fantastyczne jak wyglądają to kąpiel musi być cudownie rozprężająca...
OdpowiedzUsuńproste a jakie wspaniałe...
OdpowiedzUsuńLubie pachnaca kapiel
A ja chętnie skorzystam z przepisu :)
OdpowiedzUsuńI wielkie HURRA dla twojej przyszłej pracowni!! :))
Gratulacje za miejsce na pracownię :)
OdpowiedzUsuńFajnie jest mieć swój kawałek podłogi.
Serduszka są rewelacyjne - szkoda, że nie mam wanny :(
Super! Niedługo Walentynki, więc pomysł na takie serduszka fantastyczny! Pozdrawiamy:)
OdpowiedzUsuńWow, genialne!!!!
OdpowiedzUsuńTe kulki-serduszka do kąpieli wyglądają bardzo apetycznie :) Takie do schrupania ;) Fajny pomysł. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie na candy :)
OdpowiedzUsuńI nagle zatęskniłam za kąpielą w wannie....... REWELACYJNY POMYSŁ!
OdpowiedzUsuńA korzystając z okazji dziękuję za udział w moim Candy! :)
ale to wygląda apetycznie, aż się ma ochotę na relaks w wannie
OdpowiedzUsuńDzięki dziewczyny za wasze odwiedziny :)
OdpowiedzUsuńKuleczki faktycznie zachęcają do kąpieli jeśli ktoś lubi takie różne udziwnienia kąpielowe :P
Nie ma się co martwic, że niektóre z Was nie mają wanny. Do miseczki wrzucić, nóżki zamoczyć im tez od zycia się coś należy- a jaki to przyjemny relaks w tak nieprzyjemną pogodę :)
Te serduszkowe kulki wyglądają jak deser lodowy. Agatko życzę Ci wytrwania przy remoncie. Pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńAle cudowności wyczarowałaś Kochana!!! Uwielbiam takie pachnące kąpiele :D Powodzenia i sił przy tym remoncie życzę! Buziaki!
OdpowiedzUsuńświetne:)
OdpowiedzUsuńcudne :) ale poproszę w komplecie z wanną pełną wody :)
OdpowiedzUsuńChyba będę musiała spróbować zrobić takie kulki. Jeszcze niedawno nie byłyby mi przydatne ale na szczęście jakiś czas temu zamieniliśmy stary prysznic na wannę i to był strzał w dziesiątkę.
OdpowiedzUsuńDzięki za przepis!
OdpowiedzUsuńPracowni zazdroszcze.
Remont... no może nie dokońca go tu w NO mamy ale co chwila coś robimy, dziś np wieszaliśmy na ścianach półki, obrazki, zegarki itp ;) i tak nieskończyliśmy :) ale się juz nie mogę doczekać aż w końcu posprzątam mieszkanie, usiądę i będę zadowolona (?) z efektu ;)
OdpowiedzUsuńPowodzenia życzę!
A kulki vel serduszka - bardzo urocze! :)
Pozdrawiam :)
Te kuleczki są super
OdpowiedzUsuń!
Twój blog jest kopalnią świetnych pomysłów...!
myirrationalwardrobe.blogspot.com
świetny pomysł na pachnącą kąpiel, koniecznie muszę wypróbować , dzięki za przepis
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i zapraszam do mnie Kruszyna
http://kruszyna35.blogspot.com/
Ale mi sie zamarzyła taka kąpiel z tymi serduchami:-)
OdpowiedzUsuńWow! Agatko jestem w szoku:) muszę wypróbować ten magiczny przepis :) Serduszka są cudne!
OdpowiedzUsuńRewelacyjne są te musujące cudeńka!!! Będę musiła to wypróbować,choć pewnie nim się za to zabiorę,to i mi rok upłynie ;-)
OdpowiedzUsuńPierwszy raz widze przepis na kulki musujace ! Musze je wyprobowac bo niestety kulki musujace ze sklepu czesto mnie uczulaja.
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy blog chetnie bede tu czesciej zagladac;D Zapraszam rowniez do mnie ;D Pozdrawiam
koniecznie muszę spróbować. Cudnie tu u Ciebie!!!
OdpowiedzUsuńrobiłam kiedy sobie takie:) super zabawa i super dekoracja:)
OdpowiedzUsuń